Paul Schockemuhle: od jeźdźca do jednego z największych posiadaczy i sprzedawców koni na świecie

przez admin w dniu 5 lutego 2014 · 0 odpowiedzi

w Jeźdźcy, Konie, Trenerzy, Zawodnicy

Koń Totilas

Sport konny, podobnie jak inne dyscypliny sportowe, również nakłada pewne ograniczenia wraz ze wzrastającym wiekiem zawodnika i po pewnym czasie powinien on się liczyć z koniecznością przekwalifikowania. Zwykle doświadczeni jeźdźcy zostają trenerami i szkolą młodych zawodników. Podobnie też rozwijała się kariera jeździecka Paul`a  Schockemuhle.

Ten słynny niemiecki  jeździec  specjalizujący się w skokach przez przeszkody urodził się w marcu 1945r.  w Steinfeld  w Dolnej Saksonii. W latach osiemdziesiątych XX-wieku jego kariera przebiegała błyskotliwie i okrzyknięty został jednym z najlepszych skoczków, wręcz legendą jeździectwa. 

Wystarczy powiedzieć, że w skokach indywidualnych na Mistrzostwach Europy zdobył trzykrotnie złoty medal:  w 1981r. w Monachium,  w 1983r. w Hickstead oraz w 1985r. w Dinard.  W zwycięstwach tych niewątpliwie pomógł mu Deister , gniady ogier rasy Hannowerskiej, na którym wówczas startował.   Oprócz złota w skokach indywidualnych zdobył też kilka nagród w skokach zespołowych.

Najbardziej znaczące z nich,  to dwa medale  na Mistrzostwach Olimpijskich (srebrny w Montrealu w 1976r. i brązowy w Los Angeles w 1984r.) oraz srebrny na Mistrzostwach Świata w Dublinie w 1982r. Niestety nie zawsze „grał czysto”:  w 1990r. ktoś sfilmował go podczas stosowania zabronionej w tym sporcie metody przyuczania  konia do wyższego podnoszenia nóg podczas skoku poprzez uderzanie go kijem bambusowym  po pęcinach.

W czasach sukcesów sportowych oraz pracy w charakterze trenera Paul  Schockemuhle (trenował między innymi medalistę olimpijskiego Ludgera  Beerbauma) nie interesował się nadmiernie aukcjami koni. Jednak po upadku z konia na turnieju w Aachen w 1989r. doznał obrażeń, które  – powodując dolegliwości zdrowotne  -  wykluczyły go z uprawiania tego sportu.

Ponieważ był to również okres zjednoczenia Niemiec,  dobry dla rozwoju różnych przedsięwzięć biznesowych, Paul  Schockemuhle zaangażował się w prowadzenie międzynarodowego „konnego biznesu”.  Pod koniec 1991r. kupił stajnię Gut Levitz w Maklemburgii  Pomorzu Przednim, która z biegiem lat rozrosła się w znaczący ośrodek hodowlano-szkoleniowo-handlowy.  Zaś nazwisko  Paul  Schockemuhle stało się znakiem handlowym w związanej z końmi profesji.

Również aukcje koni znalazły się w kręgu jego zainteresowań. W 2010r. odkupił on ogiera rasy holenderskiej gorącokrwistej o imieniu Totilas za niebagatelną sumę 10 mln euro (nieoficjalnie mówiło się o 15 milionach). Karej maści, z białą strzałką na czole i czterema skarpetami, Totilas jest podobno  najlepszym koniem świata.

Od kilku lat Paul  Schockemuhle rozpoczął handel źrebiętami za pośrednictwem Internetu.  Ciekawostką tych transakcji jest możliwość zwrotu zakupionego konia, jeśli nabywcy nie uda się nawiązać z nim dobrego kontaktu.
Około 90% koni sprzedawanych jest do zagranicznych odbiorców z całego świata. Głównie do Stanów Zjednoczonych, ale również do Meksyku, Chin, Japonii, krajów arabskich oraz europejskich.

{ 0 odpowiedzi… dodaj teraz swój komentarz }

Zostaw komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis: